wtorek, 22 kwietnia 2014

Działanie żelu PENISIZER - cz. 1

I oto on - PENISIZER dotarł dziś do mnie. Z wyglądu nic specjalnego, konsystencja na pierwszy rzut dziwna, zapach ok.

Dziś zaczynam kurację.

Co o samym żelu pisze producent?

Żel PENISIZER:
  • pobudza ciała jamiste do wzrostu
  • wzmaga napływ krwi do prącia
  • zapewnia prawidłowe funkcjonowanie narządów płciowych
  • kształtują sferę emocjonalną, korzystnie wpływając na takie cechy jak śmiałość, odwaga, pewność siebie, zdecydowanie, niezależność - > :D
+ jeszcze kilka rzeczy, w które trudno mi uwierzyć, np. że podnosi odporność. Do jasnej cholery, nie kupuję żelu na powiększenie członka by zwiększyć odporność! No ale jak dodatkowo mam być zdrowszy, a co mi tam! Też biorę! W internecie jest trochę opinii o żelu. Większość pozytywna. Tak się zastanawiam czy jest to efekt działania żelu i pozytywnych rekomendacji prawdziwych klientów czy dobry marketing szeptany w wykonaniu producenta. 

PENISIZER ma też zwiększać popęd. Póki co nie zauważyłem (dziś po prysznicu wsmarowałem co nieco). Może dlatego, że mój naturalny popęd jest wystarczająco duży (takie przynajmniej zbieram opinie ;)

Żel nakłada się lekko, szybko się wchłania, nie pozostawia śladów - PLUS dla PENISIZERA.

Cena preparatu - udało mi się kupić za 85 zł w aptece internetowej dla mężczyzn - jegoapteka.pl . Paczka szybko dotarła, towar zgodny z opisem. Koniec reklamy. 

Ok dam znać, jakie efekty będzie przynosiła kuracja przez kolejne dni. Żel ma starczyć na miesiąc, ale coś czuję że moja potrzeba posiadania wielkiego członka zwycięży i raz dwa żel zniknie. Obym po tym wszystkim potrafił jeszcze chodzić ;) Może mnie wezmą do jakiegoś filmu... 

Dobranoc, bo jutro praca! A miałem dam znać jak tam GUARANAX. No i tym razem jestem pozytywnie zaskoczony. 2 kapsułki nadal wystarczają mi na funkcjonowanie do ok. 20. Potem kolejne 1 lub 2. Pociągnę do miesiąca i zobaczymy czy efekt będzie taki sam. Jeśli chodzi o tego typu specyfiki, to właśnie po miesiącu łykania VIGOR UP efekt stawał się słabszy. Czułem różnicę między ABSOLUTNIE NIE ŻYĆ a NIE ŻYĆ, ale bez rewelacji. Póki co mam nadzieję przełamać złą passę do suplementów energetycznych!

Teraz to naprawdę DOBRANOC!